poniedziałek, 4 maja 2020

Tycz cieśla (Acanthocinus aedilis)


Tycz cieśla osiąga od 10 do 24 milimetrów długości. Tym co wyróżnia tycza cieśle na tle innych owadów jest duża długość czułek. Czułki samca tycza cieśli mogą być nawet pięciokrotnie dłuższe od jego ciała, a samicy tycza cieśli dwukrotnie dłuższe od jej ciała. Tycz cieśla to rekordzista w jeśli chodzi o stosunku długości czułków do długości ciała. Przyczyny dla których tycz cieśla ma tak długie czułki do dziś są dla nas zagadką. Możemy jedynie spekulować, że długie czułki zwiększają szanse samców na kopulację. Samiec tycza cieśli jest krótszy, a jednocześnie szerszy od samicy. Odwłok samicy tycza cieśli zakończony jest pokładełkiem (stąd możemy stwierdzić, że bohater naszego zdjęcia to samiczka). Tycz cieśla jest szary. Na jego przedpleczu znajdują się cztery żółtawe plamy. Całe ciało tycza cieśli pokryte jest jaśniejszymi i ciemniejszymi łatkami, a pokrywy ukośnymi wzorami.


Zasiedla bory sosnowe, rzadziej świerkowe i jodłowe, głównie drzewostany starsze wiekowo. Liczniejszy jest w drzewostanach osłabionych, w miejscach nasłonecznionych. W Polsce miejscami bardzo liczny, zwłaszcza w lasach sosnowych, osłabionych przez pożary, wiatrołomy czy zanieczyszczenia przemysłowe. Zasiedla cały kraj z wyjątkiem Kotliny Nowotarskiej, Tatr, Sudetów i Wzgórz Trzebnickich.
Dorosłe chrząszcze pojawiają się wczesną wiosną, w kwietniu przystępują do lotów godowych. Rójka trwa do końca maja lub początków czerwca. Owady dorosłe żerują w koronach sosem, ogryzając młode pędy. Okres godowy bywa dość burzliwy gdyż samce potrafią walczyć o samice, między sobą. W trakcie tych walk jeden samiec może drugiemu nawet odgryźć czułki.
Samice do złożenia jaj wybierają drzewa osłabione, obumierające lub martwe drzewa stojące lub świeżo ścięte (dlatego tak ważne jest pozostawianie drzewa w lesie - po prostu jest to miejsce rozwoju i rozmnażania wielu organizmów). Samica składa jaja w pęknięcia lub pod korę, łącznie 30-50.



Larwy, które wylęgną się z jaj, swym wyglądem przypominają larwy innych kózkowatych. Larwy są beznogie, białawe, o ciele spłaszczonym.Ich rozwój trwa przeważnie rok, ale może się przeciągnąć do dwóch lat. W tym czasie żerują między korą, a drewnem, odżywiając się właśnie tym drugim. Od ilości pokarmu zależy jak duże będą owady dorosłe. Aż do momentu gdy przyjdzie im się przepoczwarczyć. Wówczas tworzą sobie specjalną kolebkę poczwarką, podobną do tej, jaką sobie robią rębacze. Tworzą ją w korze, lub płytkiej warstwie samego drewna. Przepoczwarczenie następuje pod koniec lipca, albo w sierpniu. Podczas ciepłej jesieni, tycze mogą się pojawić we wrześniu, najczęściej jednak czekają z wyjściem na zewnątrz, aż do wiosny przyszłego roku. Dorosłe chrząszcze żyją około miesiąca.


Mimo swojego niesamowitego wyglądu tycze są w stanie przeżyć i nie zostać zjedzone przez drapieżników. W tym celu wykorzystują mimikrę, gdyż ubarwienie ich ciała przypomina korę drzew oraz tak jak inne kózkowate, zaniepokojone posługują się strydulacją. Strydulacją nazywamy tutaj wydawanie dźwięków poprzez pocieranie tylnej krawędzi przedplecze o tarczkę. 


piątek, 1 maja 2020

W końcu deszcz.

Wreszcie pada. Niestety to wciąż za mało. Opady te nie spowodują podniesienia się poziomu rzek, ale mam nadzieję, że choć trochę zmniejszą prawdopodobieństwa pożarów w lasach.
P.S. Opisy gatunków co poniedziałek, ale takie posty z samymi zdjęciami to bez reguły :)







poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Ziarnopłon wiosenny (Ficaria verna)


W gwoli wstępu to wprowadzam zasadę, że co poniedziałek będzie pojawiał się post z opisem jakiegoś gatunku. 
Ziarnopłon wiosenny rozrasta się szeroko, za pomocą pojedynczych lub rozgałęzionych łodyg o długości do 30 cm, wznoszących się na wysokość do 15 cm. Złocistożółte, lśniące w słońcu kwiaty ziarnopłonu wiosennego, o średnicy 2-3 cm, pojawiają się już wczesną wiosną, na przełomie kwietnia i maja. Umieszczone na wystających ponad powierzchnię liści szypułkach, mają 8-12 wąskich płatków korony i zielonożółte działki kielicha, które powodują, że zamknięte kwiaty stają się niemalże zupełnie niewidoczne pośród liści. Dzieje się tak przed deszczem oraz w nocy. Kwiaty otwierają się tylko podczas słonecznej pogody i są otwarte, od wschodu do zachodu słońca. W obrębie gatunku wyróżnia się w zależności od ujęcia systematycznego 5 lub 7 podgatunków, spośród których dwa występują w Polsce.


Ziarnopłon wiosenny dzięki swej intensywnej i połyskliwej barwie kwiatów, stanowi nie lada atrakcję dla zapylających je owadów, takich jak muchówki czy błonkówki. Często zdarza się jednak, że kwitnienie ziarnopłonu przypada na okresy chłodu, kiedy owady nie przejawiają takiej aktywności i zapylenie oraz zapłodnienie, a co za tym idzie zawiązanie nasion, jest utrudnione. Ziarnopłon wiosenny ewolucyjnie przystosowany jest do takich sytuacji. Roślina wytwarza jajowate bulwki wyrastające w kątach dolnych liści, które po dojrzeniu opadają i zakorzeniają się w glebie. W ten sposób może rozwinąć się młoda roślina. Jest to jeden z dodatkowych, wykształconych przez roślinę sposobów rozmnażania wegetatywnego, zapewniającego jej większe szanse na przeżycie. To właśnie m.in. ten mechanizm powoduje tworzenie przez tą roślinę tak zwartych kobierców. Jeśli dojdzie do zapylenia i zapłodnienia, roślina wytwarza owoce, będące omszonymi niełupkami z mięsistym wyrostkiem. Nasiona posiadają elajosom (mięsista warstwa tłuszczu bogata w białko występująca na powierzchni nasiona) i roznoszone są przez mrówki.



piątek, 24 kwietnia 2020

Ponowne otwarcie lasów, ale niestety susza...

Przyroda piękna, niby taka sama jak zawsze, tak samo zielona i żywa, jednak nie do końca bo efekty suszy widać. Dzisiaj szłam akurat wzdłuż rzeki, jej poziom jest naprawdę niepokojąco niski, niby rośliny są, ale małe, w mniejszej ilości. Owadów to niestety ze świecą szukać, o płazach nie wspomnę. Wszyscy potrzebujemy wody, nie tylko zwierzęta czy rośliny, ale my też. Bez niej nie będzie żadnego życia! W tym roku będzie źle (zresztą już jest), ale w kolejnych zapewne jeszcze gorzej. Musimy nauczyć się zbierać tą wodę, oszczędzać i mądrze nią gospodarować. Ostatnie tragiczne wydarzenia w Biebrzańskim Parku Narodowym uświadomiły mi, że niestety przy obecnym ociepleniu klimatu, może dojść do sytuacji, w której stary piękny las zniknie jednego dnia. Z tego też powodu korzystając z obecnej sytuacji i braku zajęć na uczelni będę się starała jak najczęściej obcować z tą tak ulotną przyrodą.









wtorek, 7 kwietnia 2020

Selednica sosnowa (Chlorochroa pinicola).


Dorosła Chlorochroa osiąga od 1,1 do 1,4 cm. W naszym kraju występuje jeszcze jeden przedstawiciel tego rodzaju - Chlorochroa juniperina, która żywi się wyłącznie jałowcami. Na pierwszy rzut oka jest bardzo zbliżona wyglądem do Ch. pinicola, choć przeważnie jest bardziej zielona. Prawdziwą pewność co do spotkanego przez nas gatunku, możemy mieć jednak dopiero wtedy, gdy spojrzymy na kłujkę. A ta u Ch. pinicola jest wyjątkowo długa. Podczas spoczynku sięga aż za drugi segment odwłoka. W przypadku Ch. juniperina, kłujka ledwo sięga do bioder trzeciej pary nóg. Kolejną cechą odróżniającą te dwie tarczówki jest różnica w ubarwieniu czułków. Drugi człon czułka Ch. pinicola jest czarny, podczas gdy u Ch. juniperina jest zielony.


Młode osobniki Ch. pinicola wysysają soki z igieł oraz młodych pączków, dorosłe zaś pożywiają się nasionami w szyszkach. Ich główne pożywienie stanowią różne gatunki sosen, notowano sporadyczne żerowanie na świrku i jodle. Jak wiele innych tarczówkowatych, także Chlorochroa posiada mechanizm obronny, polegający na wydzielaniu bardzo nieprzyjemnego zapachu. Dorosłe tarczówki zimują ukryte np. pod pniakami, lub pod korą drzew. Dzięki temu, dorosłe owady mogę się pojawiać wiosną przyszłego roku, nawet w marcu. Nowe pokolenie pojawia się natomiast dopiero w połowie sierpnia. W Polsce obserwowany na całym obszarze kraju. Spotykany rzadko, na co może mieć wpływ przebywanie w koronach drzew. Także liczebność może być spora, ale tryb życia utrudnia obserwacje.





piątek, 3 kwietnia 2020

Kolejna wyprawa.


Kolejna wycieczka po odludziach. Mieszkam w jednym miejscu od urodzenia, ale tak naprawdę wcale go nie znam. Teraz przez to, że mam tyle wolnego czasu mogę odkrywać okolicę na nowo.










piątek, 27 marca 2020

Siwoszek błękitny (Oedipoda caerulescens).



Gatunek ten jest wpisany na Czerwoną Listę Zwierzat Ginących i Zagrożonych w Polsce - kategoria NT - gatunki bliskie zagrożenia.
Siwoszek błękitny zamieszkuje piaszczyste łąki, skaliste zbocza lub murawy kserotermiczne. Ja spotkałam go na dobrze nasłonecznionej ścieżce leśnej (czasami w takich miejscach można znaleźć więcej gatunków niż w środku lasu). Wtórnie żyje również na korytarzach kolejowych lub dołach piaskowych.
Ciało może być białe, szare, brązowe, czerwonawe lub czarne z drobnym rysunkiem. Występuje duża zmienność ubarwienia, która zależna jest od środowiska życia owada. Na przednich skrzydłach oraz tylnych odnóżach znajdują się 2-3 poprzeczne pasy. Skrzydła drugiej pary są jasnoniebieskie i mają ciemną przepaskę, a ich końce są przeźroczyste. Jaskrawy kolor widać podczas lotu. Jeżeli nie udało się komuś zaobserwować tych pięknych skrzydeł cechą diagnostyczną po której przyporządkowujemy gatunek u osobnika siedzącego tak jak na zdjęciu jest wcięcie na górnej krawędzi tylnego uda. Mimo wszystko dość łatwo jest je zobaczyć, spłoszony owad podlatuje na odległość kilku metrów. Istnienie jaskrawych barw w świecie zwierząt ma kilka różnych zastosowań; odstraszanie zagrożenia, informowanie innych osobników o drapieżniku, odwracanie uwagi przez jednego osobnika na rzecz całej reszty no i oczywiście w okresie godowym. Tak może być i tutaj, niestety nie znalazłam jednoznacznej informacji zastosowania tego w tym przypadku, ale może to być wszystko po trochu. Natomiast u szarańczowatych dobieranie się w pary "zależy" od strydulacji, a nie od ubarwienia, więc w to ostatnie wątpię.





Nie mamy zaznaczonego tutaj wyraźnego dymorfizmu płciowego poza różnicą w wielkości. Samice są większe i osiągają rozmiary 20 - 29 mm, a samce 13 - 23 mm.
Zdarza się, że owady te padają ofiary owadomorka czyli grzyba który za pomocą enzymów "wżera" się pod chitynowy pancerz i swoimi strzępkami przejmuje ciało owada. Osobnik staje się powolny i przestaje żerować, w tym czasie w jego ciele rozwija się grzyb. Zaczyna on wytwarzać zarodniki, które następnie są wystrzeliwane poprzez specjalną budowę strzępek, ale również dzięki zwiększonemu ciśnieniu osmotycznemu.
Dorosłe osobniki możemy spotkać od lipca do października. Gody odbywają się w ciepłe dni od lipca do września. Jaja składane są do gleby.
Larwy z króciutkimi zawiązkami skrzydeł lęgną się na wiosnę, tak jak osobniki dorosłe również są roślinożerne.



niedziela, 22 marca 2020

Długa przerwa.

Jeszcze całkiem niedawno zarzekałam się, że będę wstawiać posty znacznie częściej i jak zawsze na planach w moim przypadku się skończyło. To prawda od 3 lat nie bywam zbyt sumienna w swoich postanowieniach. Mogę powiedzieć, że praktycznie zaniechałam wstawiania tu czegokolwiek. Przyczyna była prosta - brak czasu. Natomiast, w obecnej sytuacji mam go aż nadto (niestety) i okazuje się, że po utracie studiów, które stanowiły centrum mojego życia, mogę się znowu w pełni oddać po prostu kolokwialnie mówiąc łażeniu po lesie. Zdjęcia to dzisiejszy wypad, nieplanowany, zupełnie spontaniczny. Spotykałam się z opiniami ludzi, którzy twierdzili, że dobra pora do fotografowania to późne popołudnie bo światło jest miękkie (czy coś tam). Szczerze mówiąc niezbyt za nią przepadam (może wychodzi tu mój brak doświadczenia). Ile by minusów nie miała obecna sytuacja to jak każda ma również i swoje plusy. Odnoszę wrażenie, że istnieje cień szansy iż ludzie bardziej zaczną dostrzegać, że lasy przyroda itd. są nam potrzebne. Także kończąc tą niezbyt składną wypowiedź, chciałam powiedzieć że teraz na pewno posty będą pojawiać się znacznie częściej, w końcu trzeba coś robić, żeby nie zwariować.







Nie mam pojęcia co stało się z szyją tego pierwszego łabędzia ale wygląda dziwnie.