poniedziałek, 29 lipca 2019

Nastrosz półpawik (Smerinthus ocellata).


Tułów szary z szeroką z czarnobrunatną plamą biegnącą przez środek. Odwłok oliwkowobrunatny. Zewnętrzny brzeg przedniego skrzydła z tyłu lekko wycięty. Wierzch przednich skrzydeł od brązowo-szarego po brunatno-oliwkowy, niekiedy z różowym odcieniem.
W pozycji spoczynkowej nastrosz półpawik, w przeciwieństwie do większości zawisakowatych, nie składa skrzydeł wzdłuż ciała, lecz rozkłada je na boki nie ukazując jednak "pawich oczek". Dopiero zagrożony gwałtownym ruchem przesuwa przednie skrzydła do przodu odsłaniając "oczka" na tylnych skrzydłach. Kiwa przy tym odwłokiem do góry i na dół. Odwłok przypomina dziób. Jeśli to nie pomaga półpawik wielokrotnie podnosi i opuszcza przednie skrzydła, co ma imitować mruganie. 



Motyle te aktywne są nocą, natomiast dnie spędzają przesiadując na korze drzew. Dzięki ubarwieniu skrzydeł stają się mało widoczne dla drapieżników. Ssawkę ma uwstecznioną, przez co jako postać dorosła nie pobiera pokarmu. Kopulacja odbywa się zazwyczaj koło północy. Po rozdzieleniu samice rozpoczynają składanie jaj niemal natychmiast, kontynuując przez cztery lub pięć nocy, z maksymalną aktywnością między zmierzchem a północą. Jaja tych owadów są owalne, bardzo błyszczące, jasnozielone (1,6 x 1,4 mm), przed wylęgiem stają się szarawo białe. Ułożone pojedynczo lub w parach pod liśćmi nie więcej niż 2 m nad ziemią. Jego gąsienice żerują na rozmaitych drzewach liściastych, takich jak wierzby i topole, a także owocowych. 
Gąsienice dorastają do 80 mm, są zielone z ukośnymi smugami na bokach. Charakterystyczny dla gąsienic zawisakowatych róg na końcu odwłoka mają niebieski. W przypadku młodej postaci larwalnej tak do ok 5 mm róg jest blado różowy.
Gąsienice można spotkać od lipca do października, natomiast imago od maja do sierpnia.
Poczwarki mają błyszczący czarnobrązowy kolor. Większość formuje się w glinianej jamce 2-3 cm pod powierzchnią ziemi. Poczwarka jest formą w jakiej nastrosz półpawik zimuje. Występuje na terenie całego kraju dość pospolicie. Ze względu na nocny tryb życia rzadko widywany.


wtorek, 7 maja 2019

Pająki

Po raz kolejny publikuję post z samymi zdjęciami, jak zawsze albo zrobione po ukazaniu się postu albo początkowo odrzucone, a także tym razem pojawiają się skakuny których pewnie z tych zdjęć nawet nie da się oznaczyć.

Kwietnik

Kwietnik to pająk bardzo wdzięczny do fotografowania, nie ucieka, nie próbuje się chować np. za różnymi elementami roślin jak niektóre osobniki innych gatunków.

Samica darownika przedziwnego wraz z kokonem młodych.


Kolejny skakunowaty nie wiem czemu ale bardzo lubię to zdjęcie.


W tym przypadku również nie mam pojęcia jaki to gatunek ale to jedyne zdjęcie jakie mam tego gatunku.

Bagnik przybrzeżny
Na koniec dosyć niecodzienna perspektywa bagnika przybrzeżnego, widać natomiast kądziołki przędne.

piątek, 3 maja 2019

Rębacz sosnowiec (Rhagium inquisitor).

Rębacz sosnowiec.
Rębacz sosnowiec zwany również rębaczem pstrym to drugi gatunek opisywany przeze mnie z tego rodzaju. Pierwszym był rębacz szary czyli rębacz pniowiec. Słowo "już" jest tutaj stosowane przeze mnie zdecydowanie na wyrost, z tego względu iż ostatni post pojawił się już prawie rok temu. Za co oczywiście chciałabym przeprosić i mam nadzieję że zacznę znowu dodawać nowe posty przynajmniej raz w miesiącu.
Pod względem ubarwienia, rębacz sosnowiec jest szary, z czarnymi plamkami, które znajdują się na pokrywach, przedpleczu oraz głowie. Ich ciało jest charakterystycznie wydłużone, zaś pokrywy zwężają się ku tyłowi (podobnie jak u wielu innych kózkowatych).
Ze względu na upodobanie do drzew iglastych, najczęściej widuje się je w borach sosnowych, ale także w lasach mieszanych. 
Dorosłe osobniki przesiadują na ściętych pniach oraz pniakach, jednak ze względu na barwy maskujące bardzo trudno jest je wypatrzeć.
Dorosłe rębacze można spotkać od wczesnej wiosny aż do lata. Wtedy też odbywa się ich rójka. W międzyczasie pożywiają się oraz rozmnażają. Podrodzina zmorszników znana jest ze swego zamiłowania do kwiatów, jednak rębacz sosnowy, podobnie jak jego kuzyni (poza rębaczem pniowym), raczej rzadko odwiedzają kwiaty.
Po kopulacji samica szuka odpowiedniego miejsca do złożenia jajeczek, ma to miejsce w szczelinach pieńków lub leżących nieokorowanych, leżących na ziemi pniach. Samiczka jest wstanie złożyć ich około 150 sztuk, pojedynczo, lub w niewielkich złożach. Wkrótce wylęgają się z nich białe, robakowato wyglądające larwy. Za pomocą silnych żuwaczek, drążą nieregularne, niejednokrotnie rozgałęziające się, placykowate chodniki pomiędzy korą a drewnem (rzadko przy tym uszkadzają to co najistotniejsze, czyli biel). Drążenie i żerowanie zajmuje larwom całe dwa lata, tyle bowiem trwa najczęściej ich rozwój. Przez ten czas rosną, aż osiągną około 3 cm długości. Wtedy też przepoczwarczają się w specjalnej kolebce poczwarkowej. Pod koniec jesieni z poczwarki wychodzi dorosły chrząszcz, ale nie opuszcza jej, lecz cierpliwie czeka, aż nadejdzie wiosna.



sobota, 28 lipca 2018

Zbrojec dwuzębny (Picromerus bidens).


Zbrojec dwuzębny to średniej wielkości tarczówka osiągająca od 10 do 13 mm. Cechą zbrojca są dwa spiczaste, silnie wydłużone boki przedplecza, którym to zawdzięcza swoją nazwę. Spotkać go można w wilgotnych siedliskach, głównie na obrzeżach lasów, ale także w pobliżu zbiorników wodnych. Znaleźć go można zarówno wśród roślin zielnych, jak również na krzewach i niższych drzewach. W latach 60 został sprowadzony do naszego kraju aż z Ameryki Północnej. Postać dorosłą spotkać można od czerwca. Zimują dorosłe osobniki (w niektórych źródłach podane jest, że zimują jaja).
Ponieważ szybkość nie jest dobrą stroną naszego pluskwiaka, w sytuacji zagrożenia wydziela charakterystyczny zapach, odstraszający potencjalnego napastnika. Jako jeden z nielicznych przedstawicieli krajowych tarczówkowatych jest drapieżnikiem, który wyspecjalizował się w polowaniu na inne owady. Jego przysmakiem są miękkie gąsienice, z których za pomocą swojej długiej kłujki, wysysa soki. Pod koniec lata oraz na początku jesieni możemy zaobserwować kopulujące ze sobą parki.



sobota, 21 lipca 2018

Rynnica topolowa (Chrysomela populi).


Rynnica topolowa to duża stonka, która osiąga od 1 do 1,2 cm (znalazłem też informacje, że może osiągać nawet 1,4 cm). Trzeba przyznać, w porównaniu z innymi stonkami, jest naprawdę olbrzymia. Inna sprawa, że od wspomnianych wcześniej dwóch gatunków rynnic, jest większa o… 2 mm (jak podaje klucz, tamta dwójka mierzy około 1 cm). Długość ciała to jednak nie wszystko. Nasza rynnica ma to do siebie, że jest również stosunkowo szeroka i dość wypukła. Całe jej ciało, z wyjątkiem pokryw, jest czarne i metalicznie błyszczące (czasami połyskuje zielonkawo lub niebieskawo). Pokrywy natomiast nie są błyszczące, a pod względem ubarwienia są mniej lub bardziej czerwone.  Właściwie w całej Polsce, sam gatunek zaś jest dość pospolity. Zarówno dorosłe jak i larwy możemy znaleźć na liściach młodych topól, a niekiedy również na wierzbach. Zgodnie z nazwą, spora część życia tego chrząszcza kręci się wokół topól, zwłaszcza tych młodych i jest mu przy tym wszystko jedno, jaki gatunek atakuje. Pierwsze rynnice pojawiają się na przełomie kwietnia i maja, i już wtedy zabierają się za pierwsze liście, a często wręcz za pąki, które dopiero co się w te liście zmieniają. 


 Po odbytej kopulacji, samiczka, ku niezadowoleniu leśników (rynnice uchodzą za dość groźne szkodniki), przystępuje do złożenia jajeczek. Tych składa kilkaset sztuk (tak gdzieś do 800, choć obserwowano kiedyś samiczkę, która złożyła ponad 2000 tyś jaj!), w złożach po 30-60 jajeczek, na spodniej stronie liści, lub gałązek. Niedługo potem wylęgają się larwy, które natychmiast zaczynają żerować i stopniowo powiększać swoje gabaryty. Początkowo są ciemno ubarwione, jednak z wiekiem robią się białe lub biało-szare. Początkowo żerują w większych skupiskach, jednak wraz z wiekiem i powiększaniem się (ostatecznie nawet do 1,5 cm), oddzielają się od siebie coraz bardziej. Czy razem czy osobno, larwy rynnic praktycznie zawsze są wyjątkowo żarłoczne. Bez żadnych przeszkód potrafią obgryźć liść do tego stopnia, że zostają z niego tylko "żyłki". Ze swym jaskrawym ubarwieniem, starsze larwy same mogą paść ofiarą różnych drapieżników. W ciągu roku mogą występować dwa pokolenia tych chrząszczy. Dorosłe owady drugiego pokolenia przystępują do zimowania. Wtedy też szukają schronienia w ściółce leśnej, pod uschniętymi, opadłymi liśćmi i tam też zapadają w stan diapauzy. Dlatego też, wiosną mogą się od razu pojawiać dorosłe owady. 


Dorosłe chrząszcze, w sytuacji zagrożenia wydzielają kropelki brązowej cieczy z gruczołów i otworków rozmieszczonych właściwie na całym ciele. Nie jest to zbyt przyjemne, ponieważ kropelki te, są do cna przesiąknięte zapachem karbolu. Karbol – to rozcieńczony wodą fenol, używany niegdyś do dezynfekcji pomieszczeń.  Powstaje ze związków chemicznych, zwanych salicylanami, którymi są przesiąknięte liście drzew, na których żeruje. To sprawia, że nie tylko dorosłe owady, ale także larwy tych chrząszczy mają w sobie wspomniane salicylany (choć ich wydzielina ma barwę mleczną). Przydają im się, ponieważ owa substancja nie tylko brzydko pachnie, ale paskudnie smakuje i jest wręcz toksyczna. Z tego też powodu, larwy mogą sobie pozwolić na jaskrawy wygląd (bardzo możliwe, że wręcz ostrzegawczy), nie bojąc się przy tym zbyt wielu drapieżników (choć oczywiście rynnice posiadają wrogów naturalnych, którzy nie obawiają się ich paskudnego smaku, a doskonałym przykładem jest tutaj muszka Cleonice callida, z rodziny Tachinidae, będąca parazytoidem tych chrząszczy). Także czerwono-czarne ubarwienie dorosłych chrząszczy ma za zadnie ostrzegać wrogów, przed ich paskudną wydzieliną. Warto więc o tym pamiętać, przy okazji obserwowania i ewentualnej próbie brania rynnic do ręki.