piątek, 13 kwietnia 2018
niedziela, 8 kwietnia 2018
Puszcza Białowieska I
W sierpniu 2017 roku miałam okazję pojechać do Puszczy Białowieskiej. Zdjęcia ukażą się w dwóch postach ze względu na ich dużą liczbę. W pierwszej części udostępniam zdjęcia z Rezerwatu Pokazowego Żubrów.
Oprócz żubrów były tam też inne zwierzęta.
Żubroń czyli krzyżówka żubra z bydłem domowym.
Żbik niestety w ogóle nie chciał współpracować przy zdjęciach.
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
Wrzos zwyczajny (Calluna vulgaris).
Wrzos zwyczajny, wrzos pospolity – jedyny gatunek rośliny wieloletniej z rodzaju wrzos należącego do rodziny wrzosowatych. Występuje w niemal całej Europie i przyległych obszarach Azji i Afryki oraz jako zawleczony na innych kontynentach. W Polsce jest to gatunek pospolity. Rośnie w różnych zbiorowiskach roślinnych i w różnych warunkach wilgotnościowych, zawsze jednak na glebach kwaśnych i ubogich. Jest wykorzystywany w stanie dzikim jako roślina miododajna, pozyskiwany z natury jako roślina lecznicza i uprawiany jako roślina ozdobna.
Wrzos to roślina wybitnie kwasolubna – rośnie na glebach o różnej wilgotności od suchych piasków po bagna, jednak zawsze kwaśnych i ubogich. Uznawany jest za gatunek wskaźnikowy takich gleb. Unika skał wapiennych. Występuje na terenach nizinnych i w górach sięgając po 2700 m n.p.m. w Alpach, 2060 m n.p.m. w Tatrach. Optimum ekologiczne gatunek ma w formacjach krzewinkowych rozwijających się pod wpływem wilgotnego i łagodnego klimatu atlantyckiego – na wrzosowiskach.
Wrzosy kwitnąć zaczynają już w drugim roku życia (w borach świeżych później – po 5 roku życia), ale największy udział pędów kwitnących występuje u roślin 6- i 7-letnich (w borach świeżych u roślin 6- do 9-letnich). Na intensywność kwitnienia istotny mają wpływ temperatury w kwietniu, kiedy rozwój kwiatów się zaczyna. Rośliny kwitną przez trzy tygodnie w okresie od końca lipca do końca września, dłużej w lata chłodne.
Kwiaty są owadopylne i są zapylane przez owady z różnych grup systematycznych. Do zapłodnienia może dojść także w wyniku wiatropylności i samopylności, przy czym ostatni sposób rzadko jest skuteczny. Owoce dojrzewają we wrześniu i październiku. Dorosłe rośliny wytwarzają tysiące nasion w ciągu roku, przy czym udział nasion zdolnych do kiełkowania jest odwrotnie skorelowany z wysokością, na jakiej rośliny rosną. Nasiona zachowują zdolność do kiełkowania przez co najmniej 100 lat i kiełkują przy dostępie do światła, znacznie skuteczniej na glebie mineralnej niż organicznej.
Korzenie wrzosu funkcjonują w symbiozie ze strzępkami grzybni tworzącej mikoryzę erikoidalną, typową dla roślin wrzosowatych, czyli taką, w której strzępki grzybów tworzą luźną sieć wokół komórek włośnikowych roślin wrzosowatych oraz wnikają poprzez ściany komórkowe do wnętrza komórek kory pierwotnej gęsto je wypełniając. Komórki grzyba nie przebijają jednak błon komórkowych. W ciągu kilku tygodni zarówno komórki rośliny, jak i wrastające w nie strzępki grzybów obumierają.
Wrzos zwyczajny odgrywa szczególną rolę w kulturze krajów, gdzie pełni też znaczącą rolę w krajobrazie tj. w Irlandii i Szkocji, ale jest też jednym z narodowych symboli Norwegii.
Szczególne znaczenie, jako roślinie mającej przynosić szczęście, przypisywano rzadko spotykanym w naturze wrzosom kwitnącym na biało (brytyjski odpowiednik czterolistnej koniczyny). Białe wrzosy są w efekcie popularną ozdobą weselną, składnikiem bukietów panny młodej. Rzadkość ich występowania wiązano także z obfitującą w wojny historią Szkocji – wedle legend znaczyć miały bowiem miejsca, w których nie przelano krwi w bitwie, ewentualnie miejsca spoczynku wróżek.
Biało kwitnące wrzosy wiązane są też z legendarną Malwiną mającą żyć w III wieku ne. Bukiet wrzosów przyniósł jej posłaniec od jej narzeczonego – Oskara wraz z wieścią, że tuż po ich zerwaniu zginął on w bitwie. Łzy Malwiny zmieniły barwę kwiatów wrzosowych, a ona sama zaklęła białe kwiaty wrzosu, które mimo że stanowiły symbol jej żałoby, miały przynosić wszystkim ich znalazcom szczęście.
Wierzono także, że wrzos noszony przy sobie chroni przed przemocą, w tym zwłaszcza przed zgwałceniem. Spalenie przed domem paproci i wrzosu miało sprowadzać deszcz. Wrzos miał być świętą rośliną dla druidów. Roślina wykorzystywana była do „okiełzania złych duchów”.
W Niemczech wierzono, że kwiaty wrzosu (niem. Heide) zawdzięczają swą barwę krwi zabitych pogan (niem. Heiden).
sobota, 31 marca 2018
Bęsica kwietniówka (Archiearis parthenias) - zwiastun wiosny.
Bęsica kwietniówka nie jest jakąś specjalnie dużą ćmą bo rozpiętość jej skrzydeł waha się pomiędzy 28, a 38 mm. U samca bęsicy kwietniówki czułki są nitkowane, tak samo jak u samic obu tych gatunków. Przez co po czułkach nie odróżnimy samca od samicy.
Dodatkowo, u bęsicy kwietniówki mamy na skrzydłach wyraźne, białe akcenty, w postaci plamek, zwłaszcza przy środkowej przepasce.
Problem w oznaczaniu polega na tym, że w Polsce występują dwie bęsice; kwietniówka, ale także i osinówka.
W przypadku bęsicy osinówki samce od samic możemy odróżnić po czułkach. U samca będą grzebykowate, natomiast u samicy proste i nitkowate. Ponadto osinówki nie posiadają białych plam na przedniej parze skrzydeł. U obu gatunków druga para skrzydeł jest pomarańczowa z ciemnymi plamami i brzegami. Różnić może je także miejsce występowania, choć nie jest to dobry trop odróżniania tych gatunków. Osinówki będą spotykane w miejscach, w których będą rosły osiki, na których żerują ich gąsienice. Natomiast gąsienice kwietniówek ściśle są związane z brzozami.
Niepozorne ubarwienie wierzchniej strony skrzydeł tego motyla, nie jest wcale przypadkowe. Dorosłe owady bardzo chętnie usadawiają się wprost na gołej ziemi, a także na leśnych drogach, czy innych, podobnych miejscach.
W chwili, gdy jakiś intruz zbliży się do niej zanadto, bęsica bez wahania rozwija skrzydła i odlatuje. Wtedy też przydaje jej się druga para skrzydeł, ponieważ dzięki jaskrawym barwom jest wstanie zaskoczyć drapieżnika i zyskać w ten sposób cenne sekundy na ucieczkę. Bęsice są najbardziej aktywne w ciągu dnia. Szczególnie podczas ciepłych, słonecznych dni. Kiedy się chmurzy, lub kończy dzień, wówczas zwalniają tempo, stają się bardziej ospałe, a zarazem skryte.
Samice składają jaja barwy ciemnozielonej w niewielkich stosikach na gałązkach drzew. Gąsienice, zielone w jasne wzdłużne paski, zjadają świeżo rozwinięte, delikatne liście brzóz lub czasami buków. Przepoczwarczenie następuje na ziemi między złączonymi przędzą liśćmi.
Ciekawostką jest to, że choć bęsice należą do rodziny miernikowcowatych (Geometridae), to ich gąsienice mają rozwinięte wszystkie pięć posuwek odwłokowych, a nie jak u wielu innych miernikowców, gdzie gąsienice mają sprawne tylko dwie pary. Co by jednak tak pięknie i różowo nie było, te trzy dodatkowe posuwki u gąsienic bęsic, są w znacznej mierze uwstecznione, choć nie zmienia to faktu, że jednak są.
Bęsica kwietniówka pojawia się niemal w tym samym momencie co osinówka i występuje tak długo jak ona, czyli bardzo wcześnie czasami już w lutym, a obserwować je można do końca kwietnia.
czwartek, 31 sierpnia 2017
Plusknia jagodziak (Dolycoris baccarum).
Plusknia jagodziak należy do rodziny tarczówkowatych (Pentatomidae) i jest jedyną przedstawicielką swego rodzaju w naszym kraju.
Jej rozmiary wahają się w granicach 0,9 – 1,2 cm. Ciało pluskni jest stosunkowo wydłużone, zaś z kształtu przypomina tarczę. Jeśli chodzi o ubarwienie, to najczęściej jest ono żółtobrązowe, szarobrązowe lub ciemnobrązowe. Na całym ciele występuje dodatkowo liczne, ciemne punktowanie (drobne, czarne plamki, widoczne przy większym zbliżeniu). Przedplecze oraz półpokrywy, często są natomiast z fioletowym, a nawet czerwonawym odcieniem. Na zakończeniu tarczki znajduje się jasna plamka. Jasne są także listewki boczne z dodatkowymi, czarnymi plamami.
Spotkać ją można w różnych typach środowisk, szczególnie tych otwartych, a więc wszelkiego rodzaju łąkach, zaroślach, ugorach, nieużytkach, polach i ogrodach, ale pojawia się także w lasach, na krzewach oraz drzewach. Plusknie są aktywne przez większą część roku, właściwie od wiosny, aż do późnej jesieni, zimują zaś dorosłe.
środa, 23 sierpnia 2017
Gniłun (Helophilus trivittatus).
Nasz bohater należy do rodziny bzygowatych (Syrphidae), co zresztą widać już na pierwszy rzut oka. Jeśli chodzi o rodzaj Helophilus, to oficjalnie mamy ich w Polsce 5 gatunków, ale w praktyce jest to zaledwie 4, ponieważ występowanie u nas H. bottnicus, jest mało prawdopodobne.
Na pierwszy rzut oka poszczególne gatunki gniłunów są do siebie bliźniaczo podobne, a odróżnić je można po detalach, takich jak ubarwienie ud, czy wygląd pasków na odwłoku. Oprócz tego, większość gatunków z tego rodzaju posiada na przodzie głowy czarny pasek, czyli pręgę twarzową, jednak nasz H. trivittatus jest pod tym względem wyjątkiem i jego pręga jest żółta.
H. trivittatus wyróżnia się też wymiarami, ponieważ jest największy z całego rodzaju. Długość jego ciała waha się w granicach 15-18 mm. Jeśli natomiast chodzi o ubarwienie, to jest ono żółto-czarne, z charakterystycznym dla wszystkich gatunków gniłunów deseniem na przedpleczu i odwłoku, które ma oczywiście upodobnić tę nieszkodliwą muchówkę do jakiejś groźnej żądłówki.
Pospolity w całej Polsce. Znaleźć go można głownie na otwartych terenach, porośniętych dużymi ilościami kwiatów. Mogą to więc być wszelkiego rodzaju łąki, leśne polany, nieużytki, obrzeża zbiorników wodnych, a także miejsca położone w bliskim sąsiedztwie człowieka (tereny wiejskie, ogródki). Preferuje tereny wilgotne, choć z drugiej strony nie jest z nimi związany aż tak bardzo, by nie mógł zalatywać w suchsze okolice, tym bardziej, że jest znany ze swych podróżniczych zamiłowań i potrafi pokonywać bardzo duże dystanse. Dorosłe owady można obserwować od wiosny aż do jesieni.
Dorosłe gniłuny odwiedzają rozmaite gatunki kwiatów, głównie te o żółtej i fioletowej barwie. Mogą to być chociażby wspomniane przeze mnie wrotycze, ale także starce, nawłocie, osty, ostrożenie, sadźce konopiaste, a ostatnio wypatrzyłem je również na kwitnących lipach. Oczywiście odżywiają się ich pyłkiem oraz nektarem i muszę przyznać, że nie są wówczas zbytnio płochliwe. Praktycznie w ogóle nie zwracają uwagi na to, co się wokół nich dzieje, lecz zajmują się wyłącznie swoimi sprawami. Być może wynika to z ich silnej ufności do swoich barw ochronnych, choć warto pamiętać, że tego typu ubarwienie nie zawsze jest skuteczne i nie chroni ich przed takimi drapieżnikami, jak np. pająki kwietniki.
Larwy gniłuna rozwijają się natomiast w błotnistych, stojących wodach, często pośród rozkładającej się, gnijącej (nazwa jak najbardziej pasuje do muchówek z tego rodzaju) roślinności, gdzie filtrują unoszące się w wodzie drobinki organiczne.
piątek, 21 lipca 2017
Kosternik palemon (Carterocephalus palaemon).
Kosternik palemon to motyl z rodziny karłątkowatych o brunatnych skrzydłach w żółte plamy, układające się w kraciaste paski. Brak plamek przy przedniej krawędzi tylnego skrzydła. Skrzydła od spodu są dużo jaśniejsze, żółtobrązowe, z białawymi plamami w ciemnej otoczce. Samiec ma buławkę z wierzchu ciemną, samica żółtą. Dojrzała gąsienica ma zieloną barwę. Podczas zimowania staje się beżowa, upodabnia się do suchej trawy.
W naszym kraju mamy dwóch przedstawicieli rodzaju Carterocephalus. Naszym drugim gatunkiem jest kosternik leśniak i to właśnie z samicą tego gatunku często jest mylony nasz kosternik palemon.
Wierzch skrzydeł kosternika palemona ma jednak mniejsze, żółte plamy, zaś ich spód jest z kolei bardziej jaskrawy niż u leśniaka.
To motyl o zasięgu holoarktycznym, występuje w Europie, Azji oraz Ameryce Północnej. Gatunek ten nie występuje w Anglii i na Półwyspie Iberyjskim oraz Apenińskim. W Polsce gatunek występuje na terenie całego naszego kraju, najczęściej na południu. Lubi miejsca nasłonecznione, trawiaste, zwykle na skrajach lasów.
Samce na przelatujące samice oczekują siedząc na nasłonecznionych roślinach, broniąc terytoriów o promieniu ok. 4 m.
Lot jest dość powolny. Zimuje postać gąsienicy, zamkniętej w liściu pokrytym przędzą. Motyle chętnie przylatują do dzwonka i dąbrówki rozłogowej. Gąsienica formuje ze źdźbła trawy tubkę, w której żeruje. W tym celu wytwarza nić jedwabną.
Gąsienica żeruje na trawach, najczęściej tych, które mają szeroką blaszkę liściową. Są to takie gatunki traw, jak: trzęślica, trzcinnik, kupkówka, kłosownica, tymotka, stokłos.
W ciągu roku w Polsce pojawia się tylko jedno pokolenie. Samica składa jaja pojedynczo na trawach. Przepoczwarczenie następuje wczesną wiosną.
sobota, 8 lipca 2017
Rudbekia naga (Rudbeckia laciniata).
Gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. Do Europy sprowadzona została przez ogrodników jako roślina ozdobna. Rozprzestrzeniła się w środowisku naturalnym jako uciekinier z ogrodów.
Zdziczała odmiana występuje głównie w południowej części kraju, rzadziej na północy. To roślina światłolubna. Preferuje gleby wilgotne, o odczynie obojętnym. Rośnie w lasach łęgowych, nad brzegami rzek, na terenach ruderalnych.
Rudbekia naga jest byliną z krótkimi, podziemnymi rozłogami. Jest często uprawiana z powodu dekoracyjnych kwiatostanów. Nagie pędy rudbekii pokryte są sinawym nalotem osiągają od 0,5 do 3,0 metrów wysokości. Liście są duże, długoogonkowe, pierzasto-podzielone. Kwitnie na żółto od końca lipca do września. Jesienią nadziemne części rudbekii obumierają, a roślina zimuje w postaci pączków znajdujących się tuż przy powierzchni ziemi (hemikryptofit). Rozmnaża się przez fragmentację kłączy oraz za pomocą drobnych nasion.
W miejscach masowego występowania tworzy zwarte łany o dużym zagęszczeniu (ok. 27 tys. osobników/ha) i bardzo dużej biomasie. Wypiera gatunki występujące na zajmowanych przez siebie siedliskach. Pierwsza zanotowana obecność w Polsce to 1787 r.
W warunkach ogrodowych hoduje się również rudbekie nagie o pełnych kwiatach, w hodowli występujące pod nazwą golden glow. Kwitną dłużej (do października) i mają kwiatostany w kształcie kuli. Nie rozprzestrzeniają się na dzikie tereny tak mocno jak ta pierwsza odmiana. Można je spotkać głównie w ogrodach lub na terenach dawnych wsi, które zostały wysiedlone i zniszczone.
Ze względu na późny okres kwitnienia rudbekii nagiej, była ona wykorzystywana nie tylko jako roślina ozdobna, ale również jako roślina miododajna, zapewniająca pożytek dla pszczół w okresie, gdy wiele rodzimych roślin już przekwitło.
Nazwę rudbekia nadał roślinie Karol Linneusz, aby uhonorować jednego ze swoich profesorów – Olafa Rudbecka młodszego - lekarza, humanistę, który ogłosił Szwecję kolebką cywilizacji.
Ogólnie zaś o rudbekii mówi się po angielsku „czarnooka Zuzanna” (Black Eyed Susan), bo jej najpopularniejszy gatunek ma czarne środki, wyraźnie kontrastujące z płatkami. Fantazją wykazali się też Niemcy – dla nich rudbekia to kapelusz chroniący przed słońcem (Sonnenhut).
Subskrybuj:
Posty (Atom)